"Dzisiaj zgasło moje Słońce" – emocjonalne pożegnanie

Na profilach w mediach społecznościowych zarówno Agnieszki Maciąg, jak i Roberta Wolańskiego pojawił się ten sam wpis, w którym fotograf żegna swoją żonę pełnymi miłości słowami. Podkreślił, że to właśnie ona była dla niego światłem i siłą.

"Dzisiaj zgasło moje Słońce. Światło które zmieniło moje życie. Dało mi Miłość. Siłę. Wiarę i Zaufanie (…) Będę zawsze widzieć Twoje oczy pełne Miłości" – napisał, dodając, że dla niej wolność była zawsze najwyższą wartością.

W ostatnich miesiącach Agnieszka Maciąg zmagała się z nawrotem choroby nowotworowej. W marcu 2025 roku media informowały o pogorszeniu jej stanu zdrowia. W tym czasie artystka przestała pojawiać się publicznie, skupiając się na leczeniu i bliskich.

Ikona lat 90.: od wybiegów w Paryżu po zdjęcia u Lagerfelda

Pod koniec lat 80. i w latach 90. Agnieszka Maciąg była jedną z najbardziej rozchwytywanych polskich modelek. Z powodzeniem pracowała w największych światowych domach mody – pojawiała się na wybiegach m.in. u Karla Lagerfelda, Laury Biagiotti czy Pierre’a Cardina. Jej kariera była synonimem sukcesu Polek na światowych rynkach i przez lata stanowiła inspirację dla kolejnych pokoleń modelek.

Po intensywnym okresie pracy w modelingu skupiła się na pisaniu, poszukiwaniu harmonii i rozwoju duchowego. Jej książki, blog i aktywność w sieci zgromadziły ogromne grono czytelników, którzy cenili jej spokój, życzliwość i mądre podejście do życia.

Nie tylko modelka i pisarka – Agnieszka Maciąg była także wokalistką

Choć dziś mało kto o tym pamięta, Maciąg miała również epizod muzyczny. W 1996 roku wydała album "Marakesz 5:30", który prezentował jej inne oblicze – subtelne, sensualne, pełne muzycznej wrażliwości. Jednym z najważniejszych utworów na płycie była piosenka "Zatrzymaj czas", która do dziś funkcjonuje w przestrzeni muzycznej jako wspomnienie tamtego okresu. To właśnie dzięki temu projektowi wiele osób poznało ją nie tylko jako modelkę, ale też jako wokalistkę poszukującą własnego stylu.

Agnieszka Maciąg była mocno obecna w muzycznym świecie lat 90. – poza albumem "Marakesz 5:30" współpracowała również z zespołem De Mono, z którym wystąpiła na festiwalu w Sopocie. Pojawiła się w aż sześciu ich teledyskach: "Światła i kamery", "Ostatni pocałunek", "Znów jesteś ze mną", "Kamień i aksamit", "Druga w nocy" oraz "Wszystko jest na sprzedaż". Zagrała także w wideoklipie Formacji Nieżywych Schabuff do utworu "Lato", zapisując się na stałe w historii polskiej muzyki tamtego okresu.

Życie duchowe i pomaganie innym

Po zakończeniu światowej kariery Maciąg zaczęła budować zupełnie nowy rozdział życia. Wydała wiele książek dotyczących zdrowia, harmonii i uważności. Organizowała warsztaty i spotkania, w których dzieliła się swoją filozofią – pełną spokoju, miłości i wdzięczności. Dla wielu osób stała się przewodniczką w poszukiwaniu równowagi.

W swoich publikacjach często wspominała o potrzebie celebrowania codzienności i doceniania prostych chwil. Sama przez lata walczyła o swoje zdrowie, ale mimo trudności zachowywała pogodę ducha. Choroba nowotworowa wracała, jednak Agnieszka Maciąg okazywała niezwykłą siłę i determinację, by żyć w zgodzie ze sobą.

Odejście symbolu epoki

Śmierć Agnieszki Maciąg kończy pewną epokę – epokę polskich ikon lat 90., które podbiły światowy modeling. Ale jednocześnie przypomina, jak wszechstronną była osobą: modelką, pisarką, nauczycielką duchowości i… artystką, która nagrała własny album.

Jej życie – pełne nieoczywistych zakrętów, metamorfoz i poszukiwania sensu – na długo pozostanie w pamięci zarówno bliskich, jak i wszystkich, których inspirowała swoim światłem.