Dziedzictwo i nowy rozdział

Na przestrzeni dziewięciu poprzednich albumów Deftones wypracowali charakterystyczny styl – balansujący między agresywnymi riffami a subtelnymi, eterycznymi melodiami. W "private music" grupa ponownie udowadnia, że potrafi nie tylko zachować własny, rozpoznawalny język muzyczny, ale także rozwijać go i zaskakiwać słuchaczy.

Do trzonu zespołu, czyli Chino Moreno (wokal), Stephena Carpentera (gitara), Abe’a Cunninghama (perkusja) i Franka Delgado (sample, elektronika), dołączył basista Fred Sablan. Produkcją albumu zajął się Nick Raskulinecz – ten sam, który współtworzył z Deftones świetnie przyjęte płyty "Diamond Eyes" (2010) i "Koi No Yokan" (2012). Efektem współpracy jest spójne, intensywne wydawnictwo, które składa się z 11 utworów.

Tematyka i brzmienie

"private music" porusza tematy piękna i grozy natury, wewnętrznych zmagań człowieka oraz prób odnalezienia światła w trudnych chwilach. Pojawiają się również motywy duchowych podróży i refleksji nad kruchością ludzkiego życia.

Muzycznie album to połączenie ciężkich, potężnych gitar z hipnotyzującymi melodiami wokalu Moreno. Obok brutalnych, niemal sludge’owych riffów, pojawiają się przestrzenne aranżacje i delikatniejsze fragmenty, które tworzą kontrast typowy dla twórczości Deftones.

Trasa koncertowa i polski akcent

W ramach promocji nowego materiału zespół ogłosił światową trasę koncertową. Dobra wiadomość dla fanów z Polski – 5 lutego 2026 roku Deftones wystąpią w Atlas Arenie w Łodzi. To jedno z najbardziej oczekiwanych wydarzeń koncertowych przyszłego roku. Bilety trafiły do przedsprzedaży już 16 lipca i cieszą się ogromnym zainteresowaniem.

Deftones w radiu online

Nowy album Deftones to pozycja obowiązkowa dla miłośników mocnego grania. Jeśli chcesz zanurzyć się w ciężkich riffach i energii zespołu, warto sięgnąć po 500 Heavy Hits, – darmowe radio online, w którym znajdziesz największe klasyki i współczesne perełki metalowe.

Esencja "private music"

"private music" to płyta, która udowadnia, że Deftones wciąż są w szczytowej formie i mają coś ważnego do powiedzenia. Dziesiąty album w ich dorobku to nie tylko mocna dawka gitarowego brzmienia, ale też artystyczna deklaracja – świadectwo rozwoju, konsekwencji i odwagi. Dla fanów zespołu to pozycja obowiązkowa, a dla wszystkich miłośników ciężkiej muzyki – dowód, że Deftones wciąż należą do najważniejszych formacji rocka i metalu XXI wieku.