Otwarcie gali i występy na scenie

Jak relacjonuje Associated Press, galę otworzył dynamiczny występ Rosé i Bruno Marsa. Artyści zaprezentowali energetyczną wersję popowego hitu "APT", wprowadzając publiczność w rytm jednego z najbardziej intensywnych muzycznych wieczorów roku. Gospodarzem ceremonii po raz szósty był Trevor Noah, który w inauguracyjnym monologu zwrócił uwagę na skalę talentów nominowanych w tym roku twórców oraz rosnącą różnorodność reprezentowanych gatunków.

Chwilę później scenę przejęła Sabrina Carpenter, wykonując utwór "Manchild". Jej występ był jednym z pierwszych solowych momentów wieczoru i spotkał się z wyraźnym entuzjazmem publiczności zgromadzonej w sali.

Kendrick Lamar zapisuje się w historii Grammy

Pierwszą statuetkę wieczoru odebrał Kendrick Lamar, nagrodzony za najlepszy album rapowy. Raper wchodził w galę z największą liczbą nominacji – aż dziewięcioma – i już od początku był wskazywany jako jeden z głównych faworytów. Podczas odbierania nagrody podkreślił znaczenie kultury hip-hopu i jej trwałego wpływu na współczesną muzykę.

— To jest zaszczyt tu być. Hip-hop zawsze będzie tutaj… będziemy tworzyć kulturę razem z nim — powiedział ze sceny Lamar.

Na tegorocznej ceremonii artysta został najczęściej nagradzanym raperem w historii Grammy, pobijając dotychczasowy rekord należący do Jay-Z. Jego dominacja objęła zarówno główne kategorie rapowe, jak i wyróżnienia za konkretne wykonania.

Najważniejsze nagrody Grammy 2026

Wśród kluczowych zwycięzców znalazły się następujące projekty i artyści:

Nagranie roku trafiło do Kendricka Lamara i SZA za utwór "Luther".

Albumem roku Akademia uznała "Debí Tirar Más Fotos" Bad Bunny’ego.

Piosenką roku została "Wildflower" Billie Eilish.

Tytuł Najlepszego nowego artysty otrzymała Olivia Dean.

W kategoriach producenckich i autorskich wyróżniono Cirkuta (Producent roku – nieklasyczny) oraz Amy Allen (Tekściarka roku – nieklasyczna).

Pop, elektronika i alternatywa

W sekcji popowej statuetki zdobyli m.in. Lady Gaga za album wokalny "Mayhem" oraz Lola Young za solowe wykonanie "Messy". W kategorii najlepszych nagrań dance i elektronicznych nagrodzono Tame Impalę za "End of Summer", a album "Eusexua" FKA twigs zwyciężył w kategorii najlepszego albumu dance/electronic.

Duże uznanie przypadło także zespołowi The Cure, który triumfował w kategoriach alternatywnych – zarówno za wykonanie "Alone", jak i album "Songs of a Lost World".

Rock, metal, R&B i country

Wśród laureatów rockowych i metalowych znaleźli się m.in. Turnstile, którzy zdobyli statuetki za najlepszy album rockowy "Never Enough" oraz wykonanie metalowe "Birds". Nagrodę za najlepszą piosenkę rockową otrzymali Trent Reznor i Atticus Ross z Nine Inch Nails.

W kategoriach R&B wyróżniono Kehlani, Leona Thomasa oraz Duranda Bernarra, natomiast w sekcji country statuetki trafiły do Chrisa Stapletona, Kelsei Ballerini i Tylera Childersa.

Kontrowersje i brak nagrody dla Polaka

Podczas gali szerokim echem odbiły się również wypowiedzi Billie Eilish, która podczas transmisji użyła mocnych słów, komentując sytuację polityczną i społeczną. Jej gest wywołał liczne reakcje w mediach i sieci.

Bez statuetki wrócił natomiast polski duet gitarzystów klasycznych – Mateusz Kowalski i Mak Grgić. Artyści byli nominowani w kategorii najlepszego występu orkiestry kameralnej lub małego zespołu za album "Slavic Sessions", jednak nagroda trafiła do Alana Piersona i Alarm Will Sound za "Dennehy: Land Of Winter".

Pełna lista zwycięzców we wszystkich 95 kategoriach dostępna jest na oficjalnej stronie Grammy.