Oficjalne pożegnanie
"Z dniem 6.10.2025 roku zespół T.Love zakończył współpracę z Janem Benedekiem. Bardzo dziękujemy Janowi za wspólny udany powrót w składzie z płyty "King", przypieczętowany wydaniem w 2022 roku płyty "Hau, hau!". Życzymy wszystkiego co dobre na dalszej drodze muzycznej" – przekazali członkowie zespołu w oficjalnym oświadczeniu.
Choć komunikat był krótki i rzeczowy, dla fanów grupy miał ogromne znaczenie. Benedek to bowiem nie tylko gitarzysta – to współautor stylu, który przez lata odróżniał T.Love od innych rockowych formacji w Polsce.
Lata współpracy z T.Love
Jan Benedek grał w zespole w latach 1990–1994 oraz ponownie w latach 2022–2025. To właśnie w czasie jego pierwszej kadencji powstały najbardziej znane utwory T.Love – "Warszawa", "Pocisk miłości", "King", "Na bruku" czy "Bóg". Jego charakterystyczna, gitarowa energia nadała zespołowi nowy kierunek – łącząc punkowy pazur z rockową melodyjnością i miejską wrażliwością.
Po odejściu w połowie lat 90. Benedek zajął się autorskimi projektami, ale pozostawał w kontakcie z Muńkiem Staszczykiem. Po latach wrócił do składu w 2022 roku, kiedy T.Love reaktywowało klasyczny skład z płyty "King". Wspólnie nagrali album "Hau, hau!", który przywrócił zespołowi dawny blask i spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem zarówno fanów, jak i krytyków.
Artysta o niepowtarzalnym stylu
Benedek od początku wyróżniał się nie tylko techniką, ale i wyczuciem melodii. Jego gra miała w sobie coś, co trudno podrobić – była jednocześnie surowa i emocjonalna, dynamiczna i subtelna. To on współtworzył gitarowe partie, które do dziś są rozpoznawalne po kilku dźwiękach. Utwory takie jak "Warszawa" czy "King" nie istniałyby bez jego charakterystycznych riffów.
Powrót Benedeka w 2022 roku był dla fanów T.Love ogromnym wydarzeniem. Wspólny album "Hau, hau!" pokazał, że między nim a Muńkiem wciąż istniała artystyczna chemia. Teraz jednak, po trzech latach współpracy, drogi muzyków ponownie się rozchodzą.
Nowy etap, nowy-stary gitarzysta
Na miejsce Benedeka do zespołu dołączył Maciej "Magilla" Majchrzak – doświadczony muzyk i autor takich przebojów jak "Nie, nie, nie" czy "Chłopaki nie płaczą". Majchrzak zadebiutuje z T.Love już w najbliższą sobotę podczas koncertu w Gdańsku. Muniek Staszczyk podkreśla, że mimo zmian personalnych duch zespołu pozostaje ten sam: "To ciągle ten sam T.Love – żywy, szczery i rock’n’rollowy".
W tle trwają prace nad nowym albumem "Orajt", który ukaże się wiosną 2026 roku. To płyta, która ma łączyć klasyczne gitarowe brzmienie z nowoczesnym podejściem do rocka. Pierwszy singiel o tym samym tytule jest zapowiedzią energetycznego powrotu do korzeni.
Benedek – ważna postać starego i nowego T.Love
Trudno przecenić wpływ Jana Benedeka na brzmienie i sukces T.Love. Był nie tylko gitarzystą, ale i jednym z głównych kompozytorów grupy. To jego pomysły muzyczne i riffy ukształtowały albumy "Pocisk miłości" i "King" – płyty, które na trwałe wpisały się w kanon polskiego rocka.
Choć teraz ponownie schodzi ze sceny T.Love, pozostawia po sobie dziedzictwo, które trudno będzie zastąpić. Każdy, kto choć raz usłyszał dźwięki "Warszawy" czy "King", zna jego styl – bezkompromisowy, szczery, pełen emocji. Benedek był i pozostanie jednym z filarów, na których zbudowano legendę zespołu.
Słuchaj T.Love w Open FM
Największe przeboje grupy, od "Warszawy" po "King" i "Pocisk miłości", znajdziesz w stacji Polski Rock w darmowym radiu online Open FM. To miejsce, gdzie spotykają się klasycy i współczesne gwiazdy – a T.Love, mimo zmian w składzie, wciąż pozostaje jednym z najważniejszych głosów polskiego rocka.