Międzynarodowy list gończy
Decyzja o wystawieniu czerwonej noty zapadła na wniosek prokuratora Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie. Według śledczych Jongmen miał brać udział w procederze związanym z handlem narkotykami. Chodziło o 15 kilogramów amfetaminy i 10 kilogramów klefedronu.
Raper jest poszukiwany od marca 2022 roku, jednak od tego czasu przebywa w Dubaju, gdzie – jak można wywnioskować z jego aktywności w mediach społecznościowych – prowadzi dostatnie życie.
Życie w luksusach
Mimo poważnych zarzutów Jongmen nie ukrywa swojej obecności w sieci. Na Instagramie i innych platformach regularnie publikuje zdjęcia oraz nagrania z siłowni, luksusowych apartamentów i zagranicznych wojaży. Niejednokrotnie widać, że nie przejmuje się problemami z prawem. Taka postawa budzi kontrowersje i krytykę wśród obserwatorów, którzy zwracają uwagę na kontrast między jego sytuacją prawną a obrazem beztroskiego życia w Dubaju.
Raper wciąż nagrywa
Co ciekawe, pomimo poszukiwań i grożącej mu ekstradycji do Polski, Jongmen nie przerwał swojej działalności muzycznej. Wciąż nagrywa i publikuje nowe utwory. Kilka tygodni temu w sieci ukazał się jego numer "Havana", w którym gościnnie pojawili się ReTo i Rest Dix37. To dowód na to, że artysta wciąż utrzymuje kontakty ze sceną hip-hopową i nie zamierza rezygnować z kariery.
Od sceny do list gończych
Jeszcze kilka lat temu Jongmen kojarzył się przede wszystkim z działalnością muzyczną. Na polskiej scenie hip-hopowej obecny jest od wielu lat, a jego charakterystyczny styl zapewnił mu sporą grupę słuchaczy. W ostatnim czasie jego nazwisko pojawia się jednak częściej w kontekście kryminalnym niż artystycznym. Dla wielu fanów to rozczarowanie, ponieważ zamiast nowych albumów i tras koncertowych media informują o kolejnych etapach jego konfliktu z prawem.
Co dalej z Jongmenem?
Interpolowa czerwona nota to jedno z najpoważniejszych narzędzi w rękach organów ścigania. Jeśli raper zostanie zatrzymany poza Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, może czekać go ekstradycja do Polski. Na razie jednak, z dala od kraju, Jongmen zdaje się funkcjonować w swojej własnej bańce – nagrywa, publikuje i komentuje, jakby międzynarodowy list gończy go nie dotyczył.