Deszcz, opóźnienie i... brak zaangażowania

W ramach europejskiej trasy "Forget Tomorrow Tour" Justin Timberlake pojawił się na scenie w rumuńskiej miejscowości Bonțida, gdzie odbywa się prestiżowy festiwal Electric Castle. Niestety, debiutancki koncert artysty w tym kraju został zakłócony przez niesprzyjającą pogodę – ulewny deszcz opóźnił występ o ponad godzinę.

Choć fani cierpliwie czekali w deszczu, Timberlake nie odwzajemnił tego entuzjazmu. Publiczność szybko zauważyła jego brak energii i niechęć do śpiewania – wiele utworów wykonywała za niego publika, a artysta częściej tańczył niż chwytał za mikrofon.

Lawina krytyki w sieci

W mediach społecznościowych zaroiło się od krytycznych komentarzy. "Byłam przemoczona i czekałam cały dzień, a on zaśpiewał może po kilka słów z każdej piosenki" – pisała jedna z uczestniczek na TikToku. Inni narzekali na pięciominutowe przerwy po zaledwie dwóch utworach i na to, że Timberlake wyglądał, jakby nie chciał być na scenie.

Wielu widzów postanowiło opuścić koncert przed jego końcem – dla nich to artysta okazał brak szacunku. "Skoro on nie szanuje nas, to dlaczego mamy moknąć dla niego?" – komentowali w sieci.

Festiwalowa porażka za miliony dolarów

Organizatorzy festiwalu Electric Castle wydali fortunę, by ściągnąć amerykańską gwiazdę do Rumunii. Timberlake za jeden koncert inkasuje nawet 1,9 miliona dolarów. Mimo wysokiego budżetu, koncert nie spełnił oczekiwań, a część fanów otwarcie wyraziła rozczarowanie, zastanawiając się, czy artysta nie powinien rozważyć emerytury.

Słuchaj Timberlake’a w lepszej formie – w Open FM

Jeśli mimo wszystko masz ochotę przypomnieć sobie lepsze momenty z kariery Justina Timberlake’a, sięgnij po jego największe przeboje w stacji Weekend Hits lub w kategorii Pop. To świetny sposób, by bez wychodzenia z domu posłuchać jego klasyków w darmowym radiu online Open FM.

Dzięki radio internetowemu możesz cieszyć się muzyką Timberlake’a wtedy, kiedy masz na to ochotę – bez względu na pogodę.