Fani nie kryli frustracji po występie
Wrażenia osób obecnych na koncercie były dalekie od entuzjazmu. W rozmowach i komentarzach wielokrotnie pojawiało się słowo "rozczarowanie". Jedna z fanek przyznała, że z każdą kolejną piosenką było tylko gorzej, a atmosfera na sali szybko się zmieniała. Publiczność miała odnieść wrażenie, że Kazik mylił kolejność utworów, a nawet zapominał, co już zostało zagrane.
W sieci zaroiło się od opinii, że występ był niespójny, chaotyczny i zupełnie nie przypominał energicznych koncertów Kultu, do których publiczność jest przyzwyczajona. Niektórzy uczestnicy przyznawali, że opuścili halę przed zakończeniem wydarzenia.
Kazik reaguje: "wypada przeprosić"
Zamiast oficjalnego oświadczenia, komentarz muzyka pojawił się pod nagraniem zamieszczonym na facebookowej stronie Kultu. Staszewski nie próbował niczego tuszować – już w pierwszych słowach wziął winę na siebie i nazwał występ "strasznym".
W swoim wpisie napisał m.in., że każdy, kto przyśle mu bilet, otrzyma pełen zwrot ceny. Podkreślił, że w ten sposób chce zrekompensować to, co wydarzyło się podczas niedzielnego koncertu. Muzyk ujawnił również, że jego słabsza dyspozycja była wynikiem problemów zdrowotnych – bólu brzucha i obaw związanych z infekcją.
Jak dodał:
"ratowałem się przed covidem i bólem brzucha. okazało się, że z marnym skutkiem. wypada przeprosić i zwrócić koszty tym, co byli".
Słowa "przepraszam" powtórzył kilkukrotnie.
Echo koncertu nie milknie
Choć przeprosiny Kazika uspokoiły część fanów, w dyskusjach wciąż przewija się gorycz i rozczarowanie. Dla wielu osób Kult to zespół, którego koncerty od lat przyciągają tłumy i gwarantują wyjątkową atmosferę. Tym mocniej wybrzmiewa zaskoczenie związane z niedzielnym występem.
Nie brakuje jednak również głosów osób, które podkreślają, że każdemu zdarza się słabszy dzień, a szczerość i gotowość do zwrotu pieniędzy świadczą o szacunku wobec publiczności. Fani zaznaczają, że artysta nie ukrywał swojej niedyspozycji i nie próbował tłumaczyć jej w sposób sztuczny.
Konsekwencje i dalsze kroki
Deklaracja zwrotów za bilety jest gestem, który w świecie koncertowym należy do rzadkości. Publiczność doceniła, że muzyk nie zamiata sprawy pod dywan, tylko reaguje bezpośrednio, bez nadmiernej formalizacji. Jednocześnie wydarzenie z Zielonej Góry może stać się impulsem do dyskusji o kondycji artysty i intensywności jego koncertowego grafiku.
Choć minęło zaledwie kilka dni, nagrania z koncertu nadal są szeroko udostępniane, a dyskusje wciąż trwają. Wiele wskazuje na to, że sprawa pozostanie tematem w sieci jeszcze przez jakiś czas – zwłaszcza że fani Kultu należą do jednych z najbardziej oddanych w Polsce.