Ostatnie pożegnanie w Białymstoku
Rodzina przekazała szczegóły dotyczące uroczystości pogrzebowych. Ceremonia pożegnalna Krzysztofa Chilińskiego odbędzie się 19 stycznia 2026 roku o godzinie 9:00 w kaplicy na Cmentarzu Miejskim w Białymstoku. Następnie, o 11:30, zaplanowano nabożeństwo żałobne w kaplicy cmentarza Farnego pw. Chrystusa Zbawiciela. Po mszy nastąpi odprowadzenie artysty na miejsce spoczynku. Bliscy zwrócili się z prośbą o modlitwę i uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.
Vabank – jeden z filarów disco polo lat 90.
Zespół Vabank należał do grona formacji, które w latach 90. współtworzyły fundamenty polskiego disco polo. To właśnie wtedy gatunek przeżywał swój pierwszy wielki rozkwit, a proste, taneczne melodie trafiały do szerokiego grona odbiorców. Utwory takie jak "Nastolatka", "Słodka Ania" czy "Dałaś mi wiarę" szybko stały się nieodłącznym elementem zabaw, wesel i imprez plenerowych, zapisując się w zbiorowej pamięci słuchaczy.
Vabank wyróżniał się energią sceniczną i charakterystycznym stylem, który łączył chwytliwe refreny z tematyką bliską codziennym emocjom. W centrum tego sukcesu stał Krzysztof Chiliński – nie tylko wokalista, ale też współtwórca repertuaru i lider, który nadawał zespołowi wyrazisty kierunek.
Głos, który łączył pokolenia
Chiliński był rozpoznawalny przede wszystkim dzięki swojemu charakterystycznemu głosowi. To on sprawiał, że utwory Vabanku były łatwe do rozpoznania już po pierwszych dźwiękach. Współpracownicy i osoby z branży wielokrotnie podkreślali jego zaangażowanie, pracowitość i autentyczną pasję do muzyki. Nie traktował sceny wyłącznie jako pracy – była ona dla niego przestrzenią do dzielenia się emocjami i radością z publicznością.
Dla wielu fanów Vabank był zespołem "rodzinnych wspomnień" – muzyką towarzyszącą młodości, pierwszym zabawom i ważnym momentom życia. To właśnie dzięki Chilińskiemu formacja potrafiła docierać zarówno do starszych słuchaczy pamiętających lata 90., jak i do młodszych, którzy odkrywali te piosenki po latach.
Kolejny bolesny cios dla zespołu
Śmierć Krzysztofa Chilińskiego to już trzecia poważna strata w historii Vabanku w ostatnich latach. W 2024 roku zmarł Edward Owczarczuk, a rok później Jerzy "Jerry" Szymczyk. Odejście lidera zespołu sprawia, że wielu fanów mówi dziś o symbolicznym końcu pewnej epoki – czasu, gdy disco polo dominowało na kasetach, festynach i lokalnych estradach.
Żałoba w środowisku muzycznym
Po informacji o śmierci artysty w sieci zaczęły pojawiać się liczne kondolencje i wspomnienia. Muzycy, organizatorzy koncertów i fani podkreślają, jak duży wpływ Chiliński miał na rozwój sceny disco polo i jak wiele osób wychowało się na jego piosenkach. Wspólnym mianownikiem tych wpisów jest wdzięczność za muzykę, która przez lata dawała ludziom radość i pozwalała na chwilę zapomnieć o codziennych problemach.
Odejście Krzysztofa Chilińskiego pozostawia pustkę, której nie da się łatwo wypełnić. Jego dorobek artystyczny pozostanie jednak żywy – w nagraniach, wspomnieniach i w historii polskiej muzyki rozrywkowej.