Ulubiony lokal pod studiem GM2L

Sprawa dotyczy chińskiego baru zlokalizowanego tuż obok studia GM2L, gdzie Malik Montana regularnie nagrywa. Jak relacjonował raper, przez długi czas było to sprawdzone miejsce: jedzenie docierało szybko, porcje były solidne, a smak nie budził zastrzeżeń. Lokal stał się wręcz stałym elementem codziennej rutyny ekipy.

Sytuacja zmieniła się po wizycie Książula, który umieścił restaurację w jednym ze swoich materiałów i zostawił charakterystyczną naklejkę "Muala", potwierdzającą wysoką jakość. Efekt? Lawina nowych klientów i – zdaniem Malika – chaos organizacyjny.

"Odkąd dał Muala, wszystko się popsuło"

W opublikowanej w mediach społecznościowych relacji Malik Montana, żartując, nie krył irytacji. Raper wprost stwierdził, że po recenzji influencera lokal nie radzi sobie z napływem zamówień, a najbardziej cierpią na tym stali klienci.

"Dopóki Książulo nie dał ‘Muala’, było fajnie: smaczne jedzenie, dostawy w 15 minut. Odkąd dał Muala, mordo, półtorej godziny czekamy na jedzenie, a porcje coraz mniejsze" – mówił Malik.

Artysta zwrócił też uwagę na specyfikę swojej ekipy, podkreślając, że dla osób intensywnie trenujących wielkość posiłków ma kluczowe znaczenie.

"Tu panowie na masie są. Wszyscy zestaw dyskotekowy robią" – dodał.

Apel do restauracji i influencera

W emocjonalnym, ale utrzymanym w żartobliwym tonie nagraniu nie zabrakło bezpośrednich apeli. Malik Montana zwrócił się zarówno do właścicieli lokalu, jak i do samego Książula.

"Drogi chińczyku – popraw się" – zaapelował raper, dając jasno do zrozumienia, że restauracja powinna lepiej przygotować się na zwiększony ruch.

Nie ominęło też samego autora recenzji:

"A ty, Książulo, nie promuj lokali, które są obok studia GM2L" – rzucił pół żartem, pół serio Malik.

Siła internetowych rekomendacji

Cała sytuacja po raz kolejny pokazuje, jak duży wpływ na gastronomię mają dziś twórcy internetowi. Książulo od lat odwiedza bary, kebaby i restauracje w całej Polsce, a jego rekomendacje często skutkują oblężeniem lokali. W przypadku "chińczyka" spod studia GM2L ten sukces okazał się jednak problematyczny – przynajmniej z perspektywy Malika Montany.