Od bieżni lekkoatletycznej do estrady
Zanim trafiła na scenę, Rodowicz była obiecującą lekkoatletką – zdobywała medale młodzieżowych mistrzostw w biegach przez płotki i sztafecie 4 × 100 metrów. Sport szybko ustąpił jednak miejsca muzyce. Pierwsze kroki stawiała na festiwalach młodych talentów w Szczecinie i Krakowie, a przełomem okazały się lata 60. i 70., kiedy jej piosenki zaczęły regularnie pojawiać się w radiu i telewizji.
Debiutancki album "Żyj mój świecie" ukazał się w 1970 roku i rozpoczął imponującą dyskografię, obejmującą ponad 20 polskojęzycznych płyt oraz nagrania w języku angielskim, czeskim, niemieckim i rosyjskim. Szybko doceniono ją na festiwalach w Opolu i Sopocie, a kolejne nagrody, złote i platynowe płyty tylko potwierdzały jej pozycję.
"Małgośka", "Niech żyje bal" i inne klasyki
Maryla Rodowicz od lat jest nazywana "królową polskiej piosenki" nie tylko ze względu na sceniczny temperament, ale też niezwykle bogaty repertuar. "Małgośka", "Jadą wozy kolorowe", "Remedium", "Damą być", "Wariatka tańczy", "To już było", "Łatwopalni" czy "Niech żyje bal" – to tylko część tytułów, które na stałe trafiły do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej.
Jej piosenki są obecne w kulturze od dekad: śpiewane przy ogniskach, w domach, na koncertach plenerowych i w największych halach. Rodowicz wielokrotnie odbierała prestiżowe odznaczenia państwowe, w tym Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż Kawalerski i Komandorski Orderu Odrodzenia Polski oraz Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".
Nowy album "Niech żyje bal"
Mimo tak długiego stażu artystycznego Maryla nie zatrzymała się w miejscu. 14 listopada 2025 roku wydała nowy album studyjny "Niech żyje bal". To projekt, w którym wraca do swoich największych przebojów, nagrywając je w zupełnie nowych aranżacjach, z udziałem popularnych artystów młodego i średniego pokolenia – m.in. Dawida Kwiatkowskiego, Roxie, Mroza, Bryskiej, Lanberry, Tribbsa czy Krzysztofa Zalewskiego.
Płyta podkreśla, jak uniwersalne są jej kompozycje: te same melodie i teksty, które brzmiały na winylach lat 70. i 80., dziś świetnie odnajdują się w nowoczesnej produkcji, bliskiej wrażliwości słuchaczy wychowanych na streamingu. To także dowód, że Rodowicz nie odcina kuponów od przeszłości, tylko aktywnie uczestniczy w aktualnym życiu muzycznym.
MTV Unplugged i Sylwester z Dwójką
Ostatnie miesiące pokazują, że 80. urodziny nie są dla artystki momentem wyciszenia, lecz kolejnym etapem pracy. We wrześniu Maryla zagrała wyjątkowy koncert w formule MTV Unplugged, prezentując swoje piosenki w akustycznych, często zaskakujących wersjach. Kameralne aranżacje uwypukliły siłę melodii i tekstów, a także jej interpretatorskie doświadczenie – bez fajerwerków scenicznych, za to z pełnym skupieniem na muzyce.
Przed nią także duże telewizyjne wydarzenie – Sylwester z Dwójką, podczas którego wystąpi obok innych gwiazd polskiej sceny. Dla wielu widzów to właśnie obecność Rodowicz jest symbolem "klasycznego" sylwestrowego koncertu – takiego, w którym łączą się wspomnienia sprzed lat i zupełnie nowe wykonania.
80 lat i ciąg dalszy
Maryla Rodowicz od dawna jest nie tylko piosenkarką, ale zjawiskiem kulturowym – bohaterką książek, filmów dokumentalnych, wystaw, niezliczonych cytatów i odniesień w popkulturze. Jej wizerunek, stroje, sposób bycia i charakterystyczny głos sprawiły, że stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w polskim show-biznesie.
Dziś, świętując 80. urodziny, nadal nagrywa, występuje i współpracuje z młodszymi artystami. Zamiast podsumowań i pożegnań, wciąż proponuje coś nowego – czy to w studiu, czy na scenie. I wszystko wskazuje na to, że w jej przypadku tytuł "To już było" wciąż nie ma zastosowania.