Trwa ładowanie...
d3hsarw
Travis McCready

Maski, odstępy, mierzenie temperatury: czy tak teraz będą wyglądać koncerty?

W USA odbył się pierwszy koncert zorganizowany według nowych zasad, mających na celu zachowanie jak największego bezpieczeństwa w czasach pandemii koronawirusa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mark Brown (drugi z lewej) właściciel klubu TempleLive na pierwszym koncercie po lockdownie
Mark Brown (drugi z lewej) właściciel klubu TempleLive na pierwszym koncercie po lockdownie (Getty Images)
d3hsarw

W klubie TempleLive w Arkansas wystąpił Travis McCready, lider grupy Bishop Gunn. Organizatorzy wydarzenia zadbali o wszelkie środki bezpieczeństwa. Do obiektu mieszczącego 1100 osób wpuszczono 229 osób. Na wstępie wszystkim mierzono temperaturę a następnie wskazano miejsca w które mają się udać. Oczywiście pilnowano tego, by każdy miał założoną maskę a na podłogach zaznaczono odstępy, jakie fani muzyki powinni zachować między sobą. W klubie zainstalowano ponadto 25 dystrybutorów płynu do dezynfekcji rąk.

W TempleLive dodatkowo wprowadzono ruch jednokierunkowy od wejścia do wyjścia, tak by ludzie, chodząc po korytarzach, nie musieli mijać się twarzą w twarz. Czy tak będą wyglądały wkrótce wszystkie koncerty?

500 Rock Hits w Open FM!

d3hsarw

Pierwsze imprezy niedługo zaczyna też organizować największa agencja koncertowa na świecie - Live Nation. Pod koniec maja w Nowej Zelandii odbędzie się koncert pod hasłem „Together Again”, na którym mają wystąpić gwiazdy tamtejszej muzyki. Live Nation ma zamiar przetestować wtedy organizację imprez na nowych zasadach: na widowni będzie tylko 100 osób, będą musiały zachowywać dystans, nosić maski i rękawiczki, a na wejściu będzie im sprawdzana temperatura. Od wyniku tego eksperymentu zależą kolejne plany agencji. Jeśli wypadnie pomyślnie, można spodziewać się tego, że firma powoli będzie wracać do życia.

d3hsarw

Podziel się opinią

Share

d3hsarw

d3hsarw