Legenda thrash metalu wraca do Europy w ramach trasy M72 World Tour, a Polska znalazła się w elitarnym gronie przystanków.
19 maja 2026 roku Stadion Śląski w Chorzowie stanie się epicentrum ciężkiego grania w formule "One Night Only". To jedno z tych wydarzeń, o których będzie się mówić latami.
💻 Słuchasz na komputerze? Zostaw ten artykuł włączony w tle i pracuj przy świetnej muzyce!
📱 Czytasz z telefonu? Muzyka wyłączy się po zablokowaniu ekranu. Pobierz darmową aplikację Open FM z Google Play lub App Store i słuchaj radia bez przerw!
Top 5 płyt Metalliki, które rozgrzeją Cię przed koncertem
"Master of Puppets" – metalowy manifest
"Master of Puppets" to album, który bez cienia wątpliwości do dziś definiuje cały gatunek thrash metalu. Tytułowy numer to absolutnie obowiązkowy punkt każdej setlisty, na który fani zawsze czekają z zapartym tchem. Jest to również absolutny pewniak w stacji 500 Heavy Hits, gdzie regularnie zachwyca kolejne pokolenia oddanych słuchaczy. Wydawnictwo z 1986 roku uważa się powszechnie za najwybitniejsze i najbardziej dojrzałe muzycznie dzieło w długiej historii grupy. Piorunujące brzmienie gitar i dudniące bębny tworzą niesamowicie ciężką, ale jednocześnie bardzo precyzyjną mieszankę dźwięków. W tekstach pojawia się intrygujący motyw manipulacji oraz ludzkich słabości, dobitnie uświadamiający nam kruchość wolnej woli. Ten legendarny krążek z pewnością idealnie rozgrzeje Cię przed wyczekiwanym koncertem zespołu na chorzowskim Stadionie Śląskim w maju 2026 roku.
"Metallica (The Black Album)" – klasyka dla każdego
"Metallica (The Black Album)" to ogromny komercyjny przełom, w którym zespół odważnie postawił na nieco wolniejsze i niesamowicie ciężkie riffy. Niezapomniane przeboje takie jak "Enter Sandman" czy "Nothing Else Matters" to utwory, które znają nawet ci, którzy z metalem są na co dzień na bakier. Płyta ta jest niezwykle uniwersalna oraz przystępna dla mas, ale na szczęście zachowuje zarazem swój autentyczny, potężny charakter uderzenia. Dzięki doskonałej produkcji muzycznej niesamowite brzmienie tego krążka stało się wręcz legendarnym punktem odniesienia dla rzeszy innych zespołów z branży. Kunsztownie skomponowane melodie wpadają w ucho już od pierwszego przesłuchania, sprawiając, że dość trudno oderwać się od tego potężnego doświadczenia. Każdy bez wyjątku utwór na tej płycie został dopracowany z najwyższą starannością, tworząc spójną i genialnie wyważoną całość kompozycyjną. To wręcz idealny punkt wyjścia dla każdego początkującego słuchacza, który chciałby jak najszybciej przygotować się na nadciągającą trasę koncertową zespołu. Słuchając na okrągło tych bezwzględnych klasyków, bez trudu poczujesz prawdziwą magię oraz niewyczerpaną energię legendarnej formacji pochodzącej z San Francisco.
"Ride the Lightning" – więcej niż thrash
Wraz z brawurowym nagraniem krążka "Ride the Lightning", amerykański zespół pokazał wszystkim słuchaczom oraz muzycznym krytykom swoją ogromną wszechstronność. Słuchanie tej niezwykłej płyty to porywająca podróż, w której stale przeplatają się skrajne emocje, prowadząc nas od czystej agresji aż po łagodną melancholię. Wszystkie te z pozoru odmienne elementy wspaniale łączą się w jednym miejscu, tworząc album zdecydowanie wykraczający poza dość wąskie ramy standardowego thrash metalu. Powszechnie uwielbiana, mrożąca wręcz krew w żyłach ballada "Fade to Black" stanowi fantastyczny dowód na wielką muzyczną dojrzałość oraz nieskrępowaną wyobraźnię twórców. Wspaniałą niespodzianką na krążku jest również epicki utwór instrumentalny "The Call of Ktulu", który od dnia premiery niezmiennie hipnotyzuje bardzo mrocznym klimatem. Z kolei niesamowicie brutalny, szybko pędzący kawałek "Creeping Death" to kompozycja, która na żywo dosłownie porywa zebraną publiczność do gwałtownej zabawy pod sceną. Muzycy doskonale połączyli tu swoją pierwotną młodzieńczą energię z niezwykle inteligentnymi, przemyślanymi i skomplikowanymi strukturami poszczególnych utworów. Słuchając tej przełomowej płyty w zaciszu domowym, od razu doświadczysz w pełni tych samych piorunujących emocji, jakie zwykle towarzyszą słuchaczom na wielkich stadionach.
"…And Justice for All" – precyzja i ciężar
Wydany tuż u schyłku lat osiemdziesiątych długogrający album "…And Justice for All" to wyjątkowa muzyczna uczta, stworzona specjalnie dla zapalonych fanów bardziej złożonych struktur. Zamieszczone tam kompozycje nieustannie zachwycają niemal zegarmistrzowską precyzją wykonania, a zarazem momentami przytłaczają swoim wyjątkowo chłodnym, bezkompromisowym i potężnym ciężarem gitary. Ogromny oraz powszechnie lubiany na całym świecie przebój "One" wciąż robi na miłośnikach ciężkich brzmień piorunujące wrażenie, zwłaszcza kiedy mają okazję usłyszeć go całkowicie na żywo. Niesamowicie intrygujące, wirtuozerskie przejście od spokojnej partii gitary do serii bezlitosnych i szybkich uderzeń basowych bębnów w refrenie potrafi na zawołanie wywołać przyjemne dreszcze na ciele. Choć zrealizowana w studiu produkcja często bywa analizowana przez purystów pod kątem mocno wyciszonej gitary basowej, ten sprytny zabieg ostatecznie nadaje całemu materiałowi niezwykle unikalnego klimatu. Zaśpiewane na krążku długie teksty bardzo odważnie i trafnie punktują rażącą niesprawiedliwość społeczną, bez owijania w bawełnę obnażając wielką politykę oraz potężną korupcję rządów. Niespotykana nigdzie indziej koncertowa energia bijąca na co dzień z tych technicznych kawałków dobitnie udowadnia, że muzycy zawsze chcieli i po prostu lubili podejmować trudne wyzwania artystyczne. Zdecydowanie i absolutnie bez dwóch zdań warto przypomnieć sobie to wspaniałe muzyczne uderzenie przed kolejnym, z utęsknieniem wyczekiwanym wyjściem na koncert tej wspaniałej grupy.
"Kill ’Em All" – początek legendy
Złowieszczy, niesamowicie chropowaty i piekielnie szybki "Kill ’Em All" to fascynujący wręcz, surowy debiut muzyczny zespołu, który nieodwracalnie oraz niezwykle szybko zmienił dotychczasową historię metalu. Znalazła się na tym krążku porywająca gra wprost pozbawiona kompromisów czy jakichkolwiek ugrzeczniających filtrów, która na każdym kroku emanuje wyłącznie czystą, niczym nieposkromioną, młodzieńczą wściekłością. Debiutujący i niezwykle zdeterminowani muzycy bardzo zuchwale rzucili w tamtym przełomowym momencie olbrzymie wyzwanie pozostałym kapelom, całkowicie bezbłędnie narzucając im wszystkim niedoścignione tempo grania. Bez żadnego trudu odnajdziemy w tej mocnej trackliście potężne, ikoniczne wręcz hity, w tym wspaniałe "Seek & Destroy", które od wielu lat fenomenalnie spina wielkie finały niemal wszystkich występów zespołu na całym świecie. Ciekawym zjawiskiem w tamtym czasie był także fakt, że wyraźnie słychać na tym albumie agresywne inspiracje punk rockiem, dające poszczególnym kompozycjom w pełni autentycznej i naprawdę dzikiej zadziorności. Niepowtarzalne i świetnie wyeksponowane wówczas partie basowe genialnego Cliffa Burtona, z niesamowitym solowym pokazem umiejętności na czele, błyskawicznie uświadomiły wszystkim zapalonym słuchaczom narodziny nowego wirtuoza basu. To historyczne już i absolutnie kultowe nagranie niezmiennie stanowi solidny fundament całej ich pięknej kariery artystycznej, skutecznie zapewniając muzykom zaszczytne, wybitne i absolutnie bezapelacyjne miejsce w naszych sercach.
Włącz 500 Heavy Hits i poczuj klimat koncertu
Jeśli chcesz naprawdę przygotować się na majowy koncert, odpal [stacje radiowe online] i wskocz prosto w świat ciężkich riffów. W Open FM znajdziesz stację 500 Heavy Hits, gdzie Metallika pojawia się regularnie obok innych gigantów rocka i metalu.
To nie wszystko – możesz też eksplorować całą kategorię rockową, gdzie czekają dziesiątki brzmień dopasowanych do Twojego nastroju.
Metallica już odlicza do koncertu w Chorzowie – a Ty możesz zacząć przygotowania od teraz. W Open FM masz ponad 150 stacji muzycznych zupełnie za darmo, a do tego dostęp do radia ZET, ESKA czy TOK FM w jednym miejscu. Włącz i przekonaj się, jak brzmi najlepsza rozgrzewka przed koncertem roku.