Sylwester z Dwójką pod dużą presją
Podczas "Sylwestra z Dwójką" w katowickim Spodku Michał Wiśniewski wcielił się w rolę konferansjera, co było dla niego zupełnie nowym doświadczeniem. Lider Ich Troje nie tylko zapowiadał kolejnych artystów, ale również musiał przygotować się do własnego występu scenicznego. Po emisji wydarzenia nie próbował udawać, że wszystko wypadło idealnie.
– "Niestety, wiadomo, trochę kaszaniłem, ale ja tu byłem jedynym amatorem, więc mam prawo. To jest wzięcie na siebie za dużo" – przyznał otwarcie, podkreślając, że prowadzenie transmisji na żywo okazało się wyjątkowo wymagające.
Autokrytyka i przeprosiny wobec widzów
Kilka dni po Sylwestrze artysta opublikował długi wpis w mediach społecznościowych, w którym szczegółowo odniósł się do całej sytuacji. Zaznaczył, że ostatni rok był dla niego wyjątkowo intensywny – od jubileuszu zespołu, przez duże festiwale, aż po sylwestrową noc w telewizji publicznej.
– "Wziąłem na siebie bardzo, bardzo wiele. O ile na swoich występach mogę robić, co chcę, to tu roiło się od faux pas i pomyłek, za które wszystkich serdecznie przepraszam" – napisał Wiśniewski.
Dodał również, że rozumie widzów, którzy tylko tego dnia w roku włączają telewizję i mogli poczuć niedosyt. – "Ma prawo pozostać niesmak. Ale cóż ja poradzę, jestem jaki jestem – niedoskonały".
Występ z Mandaryną jednym z najgłośniejszych momentów
Jednym z najbardziej komentowanych fragmentów sylwestrowego koncertu był wspólny występ Michała Wiśniewskiego z Mandaryną. Była żona artysty pojawiła się na scenie po latach przerwy, co wzbudziło ogromne zainteresowanie widzów i mediów. Sam Wiśniewski nie krył dumy z jej pracy.
Podkreślał, że Mandaryna dała z siebie wszystko nie tylko podczas Sylwestra, ale również na wcześniejszych wydarzeniach jubileuszowych i festiwalowych, udowadniając, że naturalność i energia sceniczna wciąż trafiają do publiczności.
"Największym krytykiem jestem ja sam"
W swoim wpisie artysta zaznaczył, że nie unika odpowiedzialności za popełnione błędy i to on sam najsurowiej ocenia własne występy. Przeprosił także fotoreporterów za brak czasu na pozowanie na ściance oraz podziękował współpracownikom i instytucjom, bez których – jak zaznaczył – sylwestrowe wydarzenie nie mogłoby się odbyć.
Na zakończenie zapowiedział kolejne artystyczne wyzwania, podsumowując wszystko z charakterystycznym dla siebie dystansem: "Kto by pomyślał, że po wazektomii stanę się płodny jak nigdy – artystycznie".
Ich Troje i Michał Wiśniewski w radio internetowym
Twórczość zespołu Ich Troje oraz solowe utwory Michała Wiśniewskiego wciąż cieszą się dużą popularnością wśród słuchaczy. Ich przeboje można regularnie usłyszeć w radiu online Open FM, m.in. w stacji Tylko Polskie Przeboje, która gromadzi największe hity rodzimej sceny muzycznej. To przykład, że mimo scenicznych potknięć muzyka artysty nadal trafia do szerokiej publiczności słuchającej radio internetowe na co dzień.