Zespół jest ogromnie podekscytowany premierą płyty. Muzycy byli zdeterminowani, aby na nowo odkryć formułę symfonicznego rocka. Ich odważne podejście do muzyki i drastyczne zmiany w kultowych piosenkach z pewnością się opłacą.
Najnowszy album jest nostalgiczną podróżą w czasie dla zagorzałych fanów zespołu oraz ukłonem w stronę tych, którzy w latach 80. mieli szansę dorastać z Def Leppard w tle.
Zespół nie tylko podjął się przeróbki najpopularniejszych piosenek, ale i tych, które nie otrzymały wcześniej wystarczającej uwagi. Oryginalne taśmy zyskały nowe życie dzięki orkiestrze oraz nowym nagraniom wokali i gitar. W niektórych momentach 63-letni Joe Elliott występuje nawet w duecie z 22-letnim sobą.
Joe Elliott komentuje: Def Leppard zawsze lubił działać na przekór oczekiwaniom – chociażby łącząc siły z takimi artystami jak Tim McGraw, Taylor Swift czy Alison Krauss. Gdy tylko otrzymaliśmy ofertę ponownej pracy nad niektórymi z naszych poprzednich wydawnictw z Królewską Orkiestrą, natychmiast się zgodziliśmy. Nie jesteśmy może pierwszym zespołem, który tego dokonał, jednak nie mogliśmy przepuścić takiej okazji.
Partie orkiestrowe RPO w aranżacji Erica Gorfaina nagrano w marcu ubiegłego roku w londyńskim Abbey Road Studios. Produkcją zajęli się Def Leppard, Ronan McHugh i Nick Patrick, uznany producent kilku albumów Królewskiej Orkiestry Filharmonicznej i nie tylko, w tym "A Brand New Me" Arethy Franklin czy "If I Can Dream" Elvisa Presleya.
Phil Collen, gitarzysta zespołu, mówi: Byliśmy zaszczyceni, kiedy zaproponowano nam nagranie orkiestrowego albumu z RPO. Nie chcieliśmy jednak, żeby do naszych nagrań po prostu dodano orkiestrę. Postanowiliśmy stworzyć coś wyjątkowego: połączyć klasykę z nową aranżacją, w wyniku czego powstałoby "Drastic Symphonies". Nagraliśmy więc nowe partie, zremiksowaliśmy poprzednie dźwięki, a nawet wyciągnęliśmy niektóre instrumenty, żeby orkiestra mogła odetchnąć. Dosłownie stworzyliśmy nową płytę.
Grupa nie ukrywa entuzjazmu. To była praca zespołowa, która zajęła kilka dobrych miesięcy. Ten album składa się z naszych największych hitów i nie tylko – są tu też niesłyszane wcześniej utwory. Jesteśmy bardzo dumni z efektu końcowego. Jest doskonały.
Album "Drastic Symphonies" ukaże się w kilku wersjach. Część z nich zawierać będzie dodatkowy utwór "Have You Ever Needed Someone So Bad".
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl