Z teatru Buffo na największe sceny

Paweł Hartlieb już jako bardzo młody artysta trafił do Studia Artystycznego "Metro" przy Teatrze Studio Buffo. To tam w 1994 roku zadebiutował jako solista i szybko stał się jednym z charakterystycznych głosów zespołu Buffo. Występował we wszystkich produkcjach teatru przez blisko dekadę, do 2002 roku.

Szerokiej publiczności przypomniał się również dzięki roli Doodiego w musicalu "Grease", przygotowanym przez Teatr Muzyczny Roma. Kreacja w jednym z najpopularniejszych musicali w Polsce pokazała jego talent wokalny i aktorski, potwierdzając, że scena była jego naturalnym środowiskiem.

Wokalista, który wspierał najpopularniejszych artystów

Choć Hartlieb rzadko stawiano w świetle reflektorów jako lidera własnego projektu, był bardzo cenionym wokalistą studyjnym. Jego głos można usłyszeć na płytach takich artystów jak Natalia Kukulska, Katarzyna Cerekwicka czy Michał Bajor. Śpiewał także w chórkach wielu innych wykonawców, wzbogacając ich albumy charakterystycznym, czystym brzmieniem.

W latach 2001–2013 współtworzył kwartet satyryczno-wokalny Szafa Gra, który łączył humor z muzyką i przyciągał wierną publiczność. Z zespołem występował przez ponad dekadę, a jego działalność była ważną częścią artystycznej drogi Hartlieba.

W 2010 roku podjął próbę solową – przygotował recital z autorskimi piosenkami zatytułowany "Wszystko o co prosiłem". Było to jedno z jego najbardziej osobistych przedsięwzięć.

Artysta sceniczny, aktor i głos, który znała cała Polska

Paweł Hartlieb regularnie pojawiał się w polskich serialach i filmach. Widzowie mogli dostrzec go m.in. w "Na Wspólnej", "Klanie", "Przyjaciółkach" czy w filmie "Planeta Singli 2". Jego obecność na ekranie, choć epizodyczna, zawsze była wyrazista.

Najszerszą publiczność zdobył jednak dzięki pracy lektorskiej. Użyczał głosu bohaterom wielu produkcji dubbingowych: od kultowych "Flinstonów", przez "Atomówki", po "Przygody misia Paddingtona". Występował także w polskich wersjach filmów takich jak "Tarzan", "Księga dżungli 2" czy "Scooby-Doo i król Goblinów". Dla wielu widzów jego głos był naturalną częścią dzieciństwa.

Pożegnanie

Informacja o śmierci Pawła Hartlieba poruszyła zarówno współpracowników, jak i fanów. Członkowie Kwartetu Szafa Gra w poruszającym wpisie przyznali, że ich dawny kolega odszedł "mając inne plany na życie", a jego brak będzie wyjątkowo dotkliwy.

Wspomnienia przyjaciół podkreślają, że był nie tylko utalentowanym wokalistą i aktorem, ale przede wszystkim człowiekiem, z którym dobrze było dzielić scenę i codzienność. Odszedł artysta o wielu twarzach – sceniczna, muzyczna i dubbingowa pozostaną w pamięci tych, którzy przez lata śledzili jego twórczość.