Pożegnanie muzyka i przyjaciela
Informację o śmierci Piotra Strembickiego przekazali jego bliscy współpracownicy z zespołu W Innym Stanie. W opublikowanym komunikacie podkreślili, że to dla nich niezwykle bolesny moment i że trudno znaleźć słowa, które oddałyby skalę straty. Wspomnieli o wspólnie spędzonych latach, muzyce i relacjach, które pozostaną z nimi na zawsze.
Szpenio zmarł w środę, 10 lutego, około południa. Miał 64 lata. Przez dekady był obecny na polskiej scenie muzycznej – nie zawsze w świetle reflektorów, ale konsekwentnie i z pasją współtworzył projekty, które dziś uznawane są za ważne dla historii rodzimego rocka i alternatywy.
Lata 80. – początki na scenie alternatywnej
Kariera Piotra Strembickiego rozpoczęła się w latach 80. Był wówczas związany z takimi formacjami jak Ultraviolet, Salut, I-land, Kultura czy Izrael. Występował jako basista, gitarzysta oraz klawiszowiec, pokazując swoją wszechstronność i muzyczne wyczucie.
To był czas intensywnych przemian w polskiej muzyce – scena alternatywna rozwijała się dynamicznie, a młodzi artyści eksperymentowali z brzmieniem, łącząc rock, reggae czy elementy nowej fali. Strembicki odnalazł się w tej rzeczywistości, budując swoją pozycję jako solidny instrumentalista i twórca.
Współpraca z Kazikiem i "100 000 000"
Największą rozpoznawalność przyniosła mu współpraca z Kazikiem Staszewskim. Piotr Strembicki brał udział w pracach nad dwiema pierwszymi solowymi płytami artysty – Spalam się oraz Spalaj się!. To właśnie przy tej drugiej powstał jeden z najbardziej komentowanych utworów początku lat 90.
Szpenio był współautorem muzyki do piosenki "100 000 000". Refren z charakterystycznym hasłem "Wałęsa, dawaj moje sto milionów!" stał się jednym z symboli politycznego i społecznego klimatu tamtego okresu. Utwór nawiązywał do wyborczych obietnic Lecha Wałęsy z 1990 roku i szybko zyskał status kultowego.
Piosenka wywoływała emocje, prowokowała do dyskusji i pokazywała, że muzyka może być komentarzem do bieżących wydarzeń. Dziś pozostaje jednym z najgłośniejszych numerów w dorobku Kazika, a nazwisko Strembickiego na zawsze będzie z nim związane.
Muzyka, reklama i praca za kulisami
W latach 90. Piotr Strembicki poszerzył swoje zawodowe horyzonty. Tworzył podkłady do reklam radiowych, realizował dźwięk do filmów dokumentalnych, odpowiadał za oprawę dźwiękową pokazów mody, a także zajmował się produkcją dźwięku i wdrażaniem serwisów telefonicznych. Był jednym z tych twórców, którzy potrafili odnaleźć się zarówno na scenie, jak i w studiu nagraniowym.
W kolejnych latach współpracował m.in. z labelem PROSTO (2004–2006). Od 2005 roku działał również jako dźwiękowiec przy kamerze, współpracując z Mateuszem Szlachtyczem. Odpowiadał także za oprawę dźwiękową programu KOMIX emitowanego przez TVP Kultura.
Jego działalność nie ograniczała się do jednego gatunku czy środowiska. Był współzałożycielem Funkastik Crew & Funky Family – grupy towarzyszącej różnym wykonawcom, poruszającej się w klimatach reggae i funku. To kolejny dowód na jego otwartość i muzyczną elastyczność.
Artysta wielu projektów
Choć dla wielu słuchaczy pozostanie przede wszystkim współtwórcą "100 000 000", Piotr Strembicki miał znacznie bogatszy dorobek. Przez lata współpracował z różnymi artystami, realizował projekty studyjne i sceniczne, często pozostając w cieniu, ale mając realny wpływ na brzmienie i kształt wielu przedsięwzięć.
Jego droga pokazuje, jak różnorodna może być kariera muzyka – od sceny alternatywnej lat 80., przez zaangażowane projekty lat 90., aż po pracę realizatorską i producencką w kolejnych dekadach.
Śmierć Piotra Strembickiego to strata dla środowiska, które współtworzył przez ponad czterdzieści lat. Pozostawił po sobie utwory, które stały się częścią muzycznej historii Polski, oraz wspomnienia tych, którzy mieli okazję z nim pracować i dzielić scenę.