Pytany o to, czy przelew na 100 tysięcy złotych robi na nim wrażenie, Skolim odpowiada bez wahania: tak. Jego zdaniem to zawsze duża kwota, niezależnie od poziomu dochodów. Twierdzenie, że "to nic", uważa za oderwane od realiów.

Bez etykiet: ani oszczędny, ani rozrzutny

Skolim nie identyfikuje się ze skrajnościami. Nie rozumie obsesyjnego oszczędzania dla samej idei, ale krytycznie patrzy też na demonstracyjne wydawanie pieniędzy dla prestiżu czy wizerunku.

Finanse to coś więcej niż konto

Artysta zaznacza, że pytania o stan konta są uproszczeniem. Według niego pieniądze funkcjonują w systemie naczyń połączonych: inwestycji, projektów, kosztów i zobowiązań.

Komfort i spokój

Najważniejsze jest dla niego poczucie bezpieczeństwa finansowego. Skolim przyznaje, że świadomość stabilności daje mu spokój i pozwala skupić się na twórczości, a nie na pogoni za kolejnymi zyskami.

Pieniądz jako narzędzie

W rozmowie podkreśla, że traktuje pieniądze wyłącznie jako środek do realizacji pomysłów, a nie cel sam w sobie. To podejście konsekwentnie przewija się w jego decyzjach biznesowych.