Skolim przyznaje, że ma świadomość funkcjonowania rynku radiowego. Jak zauważa, od artystów spoza dużych struktur często wymaga się znacznie więcej.
Więcej dowodów, większe oczekiwania
Artysta porównuje sytuację do sportu, w którym jedni muszą skoczyć znacznie wyżej, by osiągnąć ten sam wynik.
Paradoks popularności
Zwraca uwagę na fakt, że pracownicy rozgłośni często prywatnie słuchają jego utworów, ale oficjalnie nie mogą ich grać.
Koncerty jako odpowiedź
Skolim podkreśla, że brak wsparcia radiowego rekompensuje mu bezpośredni kontakt z publicznością i setki koncertów rocznie.
Bez zmiany tożsamości
Artysta jasno deklaruje, że nie zamierza dostosowywać twórczości do oczekiwań pojedynczych decydentów.