Smolasty to jeden z najbardziej zapracowanych muzyków w sezonie koncertowym. 16 czerwca artysta miał okazję zagrać w Krotoszynie. Występ z pewnością zostanie w pamięci raper na długo. W trakcie śpiewania jednego ze swoim największych hitów, płomienie z pirotechniki dosięgły jego pleców i sprawiły, że koszula Smolastego zaczęła się palić.
Raper szybko pobiegł w głąb sceny, gdzie z pomocą obsługi płomienie udało się ugasić. Chwilę później muzyk wrócił na przód sceny i rzucił w tłum to, co zostało ze spalonej koszuli. Wszystko zostało uchwycone na nagraniu, które pojawiło w mediach społecznościowych Smolastego.
Smolasty dokończył koncert i dopiero po występie zdał sobie sprawę z tego, że sytuacja naprawdę mogła skończyć się gorzej.
Trochę śmieszne i smutne jednocześnie, że większość osób spytała o zdjęcie z plecami, a nie czy żyję, ale taki świat - skomentował Smolasty.
Smolasty wydał właśnie nową piosenkę "Papito", w której gościnnie pojawił się Kizo. Na listach przebojów ciągle można znaleźć jego przebój "Herbata z imbirem".