Trwa ładowanie...
d2lmavd

Swiernalis: Jestem pod wrażeniem Okiego. Bedoesa lubię i nie cierpię jednocześnie [Open FM Podcast]

Wokalista, autor tekstów, muzyk i kompozytor - Swiernalis jest gościem kolejnego odcinka podcastu Open FM.
Share
Swiernalis "Psychiczny fitness". Rozmawiamy o nowej płycie (fot. materiały prasowe)
Swiernalis "Psychiczny fitness". Rozmawiamy o nowej płycie (fot. materiały prasowe)
d2lmavd

Spotykamy się przy okazji nowej płyty, zatytułowanej "Psychiczny fitness". Rozmawiamy między innymi o tym, jak artyści musieli sobie radzić podczas lockdownu, o dbaniu o zdrową głowę, a także o zmianach, które zaszły w artyście od czasu debiutanckiego krążka.

Całej rozmowy ze Swiernalisem możecie posłuchać TUTAJ, my natomiast wybraliśmy kilka fragmentów z tego wywiadu, aby zachęcić Was do sięgnięcia po całość.

Grzegorz Betlej (Open FM): W wiedeńskim Praterze [park rozrywki – przyp. red.] znajdowała się – przynajmniej dwadzieścia lat temu, kiedy tam byłem – jedna z najstarszych w Europie kolejek górskich. Drewniana. Twoja nowa płyta, „Psychiczny fitness”, trochę mi się z nią skojarzyła. Kiedy wchodzisz na tamten rollercoaster to masz wrażenie, że nie wiesz, czy dojedziesz do końca. W trakcie jazdy trochę się cieszysz, ale przeważa strach. Ale po zejściu chcesz wejść jeszcze raz. „Psychiczny fitness” daje takie odczucia: muzycznie, tekstowo, ale przede wszystkim emocjonalnie, jest niepokojący, ale uzależniający.

d2lmavd

Swiernalis: Może ta płyta jest szczera? Zbierałem owoce tej szczerości przez ostatnie cztery lata [od czasu wydania ostatniej płyty – przyp. red.], do tematu podszedł też bardzo szczerze mój zespół. I goście, których zaprosiłem do nagrań: dobrałem ich nie pod kątem „ej, masz dobry głos, chodź”, bo oni są mi po prostu bliscy emocjonalnie. Gdy po czasie słucham tej płyty, to zastanawiam się, jak mogłem tak wejść komuś prosto w życie, z podejściem „słuchaj co się u mnie dzieje”. Ale faktycznie, smak po tej płycie zostaje taki, że jak zsiadasz z rollercoastera, to kupujesz jeszcze jeden bilecik, mimo tego, że to przerażające.

Open FM Podcast: posłuchaj rozmów z największymi gwiazdami polskiej muzyki!

Ja się trochę boję takich płyt. Rok temu powiedziałem to Ralphowi Kaminskiemu: bardzo lubię emocje w muzyce, ale wówczas na jego płycie, a teraz też na twojej, te emocje były tak blisko, że czułem się, jakby mnie ktoś nimi walnął w twarz. Bardzo się odsłoniłeś.

Cztery lata temu, przy krążku „Drauma”, miałem poczucie, że opowiedziałem ludziom za dużo, że może nikogo nie interesuje, co jakiś obcy gość przeżywa za emocje. Tamten album był mocno podlany alkoholem i nie myślałem o jego recepcji. Dzisiaj wykazuję się empatią i wszelkie ruchy odsłaniające mnie powstały bardzo świadomie. Dodatkowo nagrałem taki album z komentarzem do „Psychicznego fitnessu”, gdzie też trochę naprowadzam na tropy. Dość istotnym czynnikiem – nie uwłaczając muzyce – jest słowo, tekst wyjaśnienia. Te dwa składniki tworzą harmonię. Żyjemy w dość szybkich czasach, ja sam przełączam muzykę po trzydziestu sekundach, gdy ona mi nie pasuje. Więc jeśli uda się kogoś złapać muzyką, zaczarować nią, to chcę przyłożyć jeszcze jednym ciosem, komentarzem. Wiem, że niektórzy powiedzą, że to zbyt emocjonalne, że się wycofają, ale co ja z tym zrobię?

d2lmavd

Swiernalis, Brodka, Krzysztof Zalewski, Kortez, Dawid Podsiadło: słuchaj stacji ALT PL w Open FM!

Twój branżowy kolega z innej bajki, Dawid Kwiatkowski, powiedział mi kiedyś: „dla mnie wszystko, co publicznie robię w muzyce, to jest terapia”.
Są ludzie, którzy chodzą do kościoła i w sakramencie spowiedzi doznają oczyszczenia. Są tacy, którzy chodzą do psychoterapeuty i przez godzinę opowiadają o czymś, co zostanie przeanalizowane i poprawi im kondycję. Ja znalazłem sobie taką drogę ujścia, taki wentyl emocji: pisanie, śpiewanie o rzeczach, które mnie trują. To jest moje antidotum. Potem grając to na koncertach – a to jest dopiero wielki sakrament – widzę ludzi, którzy z zainteresowaniem chłoną moje słowa, więc przestaję mieć poczucie, że się za bardzo wylewam. Może ci ludzie przeżywają pewne rzeczy na moich koncertach jak ja, żeby nie musieli przeżywać tego w domu sami?

Na nowej płycie jest utwór „Wirus”. To ujście twojej fascynacji hip-hopem?
Jeśli miałbym sobie przypomnieć czego słuchałem dorastając, to najwięcej było u mnie obecnego właśnie hip-hopu. Zaraził mnie nim mój brat, Piotrek. Kiedyś przyniósł do domu Liroya i słuchaliśmy tego w tajemnicy przed mamą, kumpel mi pożyczał jakieś pirackie kasety, a innym razem jak wróciłem do domu zobaczyłem, że mama roztrzaskała mi boomboxa i dowiedziałem się, że zadzwoniła do mamy kolegi pytając, czy wie, jak wulgarnej muzyki słuchamy. Przez hip-hop mam problem z pisaniem krótkich zwrotek, mam w swoich utworach mnóstwo słów, monologi są przeciągane. To na pewno pokłosie słuchania rapu. Do dziś jestem na bieżąco z polskim rapem, choć jest go naprawdę dużo. Kiedyś, jak uczyłem w szkole muzycznej produkcji, to jedenastoletnie dzieci mówiły mi, że słuchają Taco i Problemu, więc ta muzyka jest wszędzie. Nawet dziś sprawdzałem nowości hip-hopowe. Jestem pod wrażeniem Okiego – pod względem i przekazu i techniki, podoba mi się też Zdechły Osa za swój mezalians z punkiem. Lubię i nie cierpię jednocześnie Bedoesa, szanuję go za to, jak wykorzystuje swój głos jako instrument, choć dla mnie jego teksty w siedemdziesięciu procentach to jakiegoś rodzaju narkotyczne wizje, które mi przeszkadzają.

Całej rozmowy ze Swiernalisem posłuchasz TUTAJ

d2lmavd

Twoja płyta jest o braku tchu, o pędzie w życiu, ale mam wrażenie, że pandemia cię nie przyhamowała, a rozdrażniła.
Wiesz, jak chcesz uspokoić psa krzykiem, to on się bardziej wścieka. Czekanie z pewnymi rzeczami, odkładanie ich na później, może się źle skończyć. Nie mówię o pirackim życiu w stylu „niech się żyje teraz i tutaj, dostałem wypłatę, to ją od razu wydam”, ale o tym, by nie czekać, by działać, bo szkoda czasu. Dlatego pędzę.

Czy początku tej niezgody na zastany porządek, pędzenia w życiu i walczenia, można upatrywać w twojej przeszłości, kiedy chciałeś zostać posłem? Czy to wynikało z chęci zmiany świata?
Kocham ten świat, ale ludzie mi przeszkadzają. Przez ileś tysięcy lat, ileś cywilizacji, taki a nie inny ład się wytworzył. Wyobrażam sobie, że winne takiej rzeczywistości są nie jednostki, ale całość, choć można o tym opowiadać godzinami. Faktycznie: w 2011 roku kandydowałem do parlamentu. Od czasów dziecięctwa, będąc harcerzem, miałem z tyłu głowy, że rzeczy na świecie są jakie są, ale one nie są dane raz na zawsze, można je zmieniać, edytować. Do dziś, gdy mi coś nie pasuje, jestem pierwszą osobą, która wstaje i mówi, że król jest nagi albo że coś działa, ale działa źle. W tamtym 2011 roku nie miałem aż takich ambicji – choć kandydowałem – by zostać posłem. Więc cieszę się, że to się nie udało, bo mogłoby się dla mnie skończyć źle. Przyświecał mi wtedy taki cel, by móc coś zmieniać w prawie. Podam przykład: mamy w tym kraju totalne przyzwolenie na to, by chlał ojciec i matka, by bili, a za posiadanie kilku gramów marihuany chłopak prosto z ulicy idzie do więzienia i ma potem na zawsze kryminalną przeszłość.

Swiernalis gościem podcastu Open FM: POSŁUCHAJ!

Czyli ciebie kręci bycie aktywistą?
Byłem na wydziale nauk politycznych, skończyłem politologię, gdzie – oraz kandydując na posła – nauczyłem się jak to działa od środka. Już wiem i chcę się od tego trzymać jak najdalej. Wiem, że w tamten sposób niczego nie zmienię. Wybrałem drogę muzyczną, bo mam plany, by podchodzić do piosenek jako protest-songów. Jest to trudne, zbieram się do tego od lat, ale zrobię to. To najlepsze, co będę mógł dać temu krajowi. Polityka to jest bagno. Branża muzyczna też, ale wolę branżę muzyczną.

d2lmavd

Zauważ jak się podzieliło dzisiaj społeczeństwo, nawet w kontekście sztuki. Popatrz jak reagowaliśmy, gdy Ewelina Marciniak wystawiała we Wrocławiu „Śmierć i dziewczynę”, co do której twierdzono, że aktorzy uprawiają na scenie seks [w rzeczywistości burzę w mediach wywołało zatrudnienie przez reżyserkę sztuki teatralnej aktorów porno, ale podczas przedstawienia nie dochodziło do kopulacji – przyp. red.]. Choć wiadomo – sztuka może też łączyć, akurat w polskiej kulturze takich przykładów, jak Jacka Kaczmarskiego, mamy wiele.
To chyba Churchill powiedział, że o co mielibyśmy walczyć, jeśli nie o kulturę. Jest w tym mnóstwo prawdy, choć ja bym chciał, żebyśmy nie musieli ze sobą walczyć, a żebyśmy mogli współdziałać. Mam wielu znajomych, którzy zupełniej inaczej patrzą na świat, więc mam poczucie, że wszystko można załatwić dialogiem. Choć faktycznie jest pole do działania, bo nie wychodzi nam to w Polsce najlepiej.

Pobierz darmową aplikację Open FM!

Poprzednimi gośćmi podcastów Open FM byli m.in.: Krzysztof Zalewski, Natalia Przybysz, czy Margaret. Rozmów z nimi możecie posłuchać TUTAJ. Natomiast całą rozmowę ze Swiernalisem znajdziecie także poniżej.

d2lmavd

Podziel się opinią

Share
d2lmavd
d2lmavd