Ukraińska flaga pojawia się dosyć często w filmowym kadrze, a filmy pozwalają nam utrwalić ważną wiadomość: ta wojna wciąż trwa! Jedni filmowcy pokazują przebieg inwazji i ukraińską obronę, inni skupiają się na ludziach i ich emocjach. Jeszcze inni obrazują przestrzenie bombardowanego kraju. O tych perspektywach Beata Kwiatkowska rozmawia z filmowcami: Maciejem Hamelą, autorem filmu " Skąd dokąd", Tomaszem Wolskim, jednym z reżyserów filmu "W Ukrainie", a także z Alisą Kovalenko, twórczynią filmu "Nie znikniemy". W odcinku dyrektor artystyczny Festiwalu MDAG, Karol Piekarczyk, opowiada także o różnych sposobach przedstawiania Ukrainy, a ukraińska dziennikarka Zoriana Varenia mówi o potrzebie powstawania obrazów o tematyce ukraińskiej.

Drugiego odcinka Filmowego podcastu antygrawitacyjnego posłuchasz poniżej. Wszystkie pozostałe odcinki znajdziesz tutaj.

Kiedy wchodziłam na plan zdjęciowy, byłam w Donbasie z moimi bohaterami. To był czas, kiedy musiałam przestać filmować. Musiałam i chciałam pomagać, zatem działanie artystyczne zamieniłam na działalność pomocową. Pomogłam niektórym bohaterom w ewakuacji. Z dokumentalistki stałam się fajterką. By stać się ponownie reżyserką, bo uważam że kultura to też linia frontu. To przestrzeń, w której możemy pokazywać ludziom przez co przechodzimy. Kiedy czytasz gazety, możesz szybko zapomnieć o informacjach, a filmy gwarantują przeżycie, którego nie da się zapomnieć. To bardzo ważne dla wszystkich ukraińskich twórców, by poprzez nasze filmy, widzowie mogli doświadczyć czegoś, czego nie doświadczyli wcześniej. Alisa Kovalenko

Żeby zrobić film o jakimkolwiek kraju, trzeba bardzo dobrze go zrozumieć. Tutaj nie chodzi wyłącznie o to, że mamy czołgi, toczą się walki, mężczyźni są na froncie, trzeba zrozumieć mentalność ukraińską. Czasami kiedy oglądam filmy chociażby reżyserów amerykańskich, nie rozumiem ich bo wydaje mi się, że są to opowieści o innym kraju niż o Ukrainie. Nie wypowiadam się publicznie o Polskiej polityce, bo chociaż mieszkam tu łącznie osiem lat, jeszcze nie do końca znam ten kraj i jeszcze pokornie słucham, o co bardzo proszę także filmowców.Zoriana Varenia

Wyłączyłem się z wszystkich moich działalności, łącznie z filmową i zająłem się przewozem ludzi. Całe zdjęcia były podporządkowane ewakuacjom. Kamera była tylko nieinwazyjnym świadkiem tych wydarzeń. To jest film, który z założenia miał powstać w postprodukcji. Maciej Hamela

Tomasz Wolski (Licencjodawca)

Nie chciałem słuchać historii ludzi, którzy są poszkodowani w wojnie. Moim zamysłem było, aby opowiedzieć o tej wojnie w inny sposób, koncentrując się na zwyczajności w kontekście wojny. Chciałem opowiedzieć o wojnie bez wojny, ale żeby tę wojnę czuć cały czas. Tomasz Wolski.

Materiał sponsorowany zrealizowany we współpracy z marką Millennium Docs Against Gravity